Czytanie ze zrozumieniem u dzieci o spe zaczyna się od czytania krótkich zdań. Chcę wiedzieć, że rozumieją, co przeczytały a nie zawsze to takie łatwe. W szczególności, gdy dochodzą trudności komunikacyjne. A one są nie tylko u dzieci w spektrum. Przygotowałam więc zestaw z ilustracjami i podpisami. Język polski, Szkoła podstawowa. ISBN: 9788387788308. Tylko niewielka część z nas z przyjemnością sięga po kolejną lekturę. Dla pozostałych książka często kojarzy się z nadmiernym wysiłkiem, czy też niepotrzebną stratą czasu. Powodem tego nierównego podziału jest zarówno zjawisko dysleksji, jak i coraz powszechniejsza Im szybciej uczeń opanuje technikę czytania, tym łatwiej przyjdzie mu nauka innych umiejętności przewidzianych w programie nauczania. Nie jest możliwe bowiem opanowanie umiejętności poprawnego pisania, jeżeli dziecko nie czyta ze zrozumieniem. Jak ma , np. osiągnąć sukcesy matematyczne, skoro nie jest w stanie poznać treści zadania? Dzieci mogą wielokrotnie czytać tę samą książkę. Może się wydawać, że nie jest to pomocne w czytaniu ze zrozumieniem, ponieważ zapamiętują tekst. Przyzwyczajenie się i zaznajomienie się z tekstem poprawia płynność czytania, słownictwo i rozpoznawanie słów. Podsumowanie: 3 kroki, dzięki którym będziesz czytać więcej książek. Podsumowując, aby czytać więcej, zacznij od: Ustalenia dla czytania wysokiego priorytetu i nastawienia na wyrobienie sobie nawyku. Znalezienia najlepszej pory na czytanie i wyznaczenia sobie celów. Jest tak wiele osób, które zmagają się z szybkością czytania. Szybkość czytania zależy od tego, jak szybko można przeczytać i zrozumieć słowo. Jeśli masz problemy ze zrozumieniem słowa, to zaleca się praktykowanie szybkiego czytania. Możesz łatwo poprawić swoją szybkość czytania, stosując się do pewnych wskazówek. "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego to powieść, w której pisarz nawiązuje do wydarzeń i doświadczeń ze swojej młodości, kiedy był uczniem kieleckiego gimnazjum. W utworze opowiada o losach młodzieży dorastającej pod zaborami, wskazuje na zagrożenie rusyfikacją, a także udziela wskazówek, jak rozwiązać ten problem. Ale przedzieranie się przez gęste fragmenty tekstu może być czasochłonne, wyczerpujące psychicznie i męczące dla oczu. Jeśli chcesz czytać szybciej, zachowując przy tym czytanie ze zrozumieniem, zapoznaj się z tymi siedmioma wskazówkami. 1. Wyświetl podgląd tekstu. Dobra szybkość czytania i czytanie ze zrozumieniem w Pasztoński są ważnymi umiejętnościami dla skutecznej nauki języka obcego. W tym artykule przyjrzymy się kilku wskazówkom, jak nauczyć się czytać szybciej i lepiej rozumieć teksty w Pasztoński. Użyj metody skanowania Co nas jednak najbardziej interesuje, jest istotną przyczyną niepowodzeń w nauce czytania i pisania. Na pewno zauważyliście, że to właśnie na początku zerówki dzieciaki mają większą styczność z logopedą (zazwyczaj jednym jedynym na całe przedszkole). U sześciolatków mowa powinna być opanowana. Zdarza się jednak, że dzieci 5n7ehLy. zapytał(a) o 21:48 Jak to zrobić żeby szybciej czytać książki? Czuję się jak analfabeta. Książkę, która ma 300 stron potrafię czytać kilka miesięcy. Z reguły zaczynam coś czytać i po paru stronach odkładam, bo już mi się nie chce. Bardzo często też zdarza się, że czytam sobie coś i nagle ocknę się, że nie wiem co czytam, nie układam sobie tego w głowie, czytam bez zrozumienia. Bardzo źle się czuję z moim upośledzeniem, może macie na to jakieś rady? Odpowiedzi Zulai odpowiedział(a) o 21:53 Stwórz sobie przyjazne warunki. Przed czytaniem zjedz trochę gorzkiej czekolady, pomaga na skupienie, zrób porządek, wyłącz muzykę, wyłącz komputer, przestań pisać smsy, usiądź przy biurku i skup się parę godzin tylko na czytaniu. Możesz sobie po każdej stronie notować jednym zdaniem o czym przeczytałaś. Tylko nie za dużo, jedno zdanie wystarczy. W końcu nie chodzi o to, żebyś przepisywała książkę. Możesz też ewentualnie wypróbować audiobooki. Słuchać ich lub słuchać i śledzić równocześnie tekst w książce, jak okaże się dla ciebie wygodniej. Powodzenia. :) blocked odpowiedział(a) o 22:21 Hmm proponuję zacząć czytać coś, co Cię zaciekawi. Lektury zwykle zamiast zachęcać dzieci do czytania to często zniechęcają, jedyna lektura jaka mi się podobała to "Mały książę" i może to od niej warto zacząć czytać? Albo "Harry Potter" - Komnatę Tajemnic pochłonęłam w 1 dzień. Nawet jak nie przepadasz za fantasy, to warto zajrzeć chociażby tylko dlatego, że jest napisana łatwym, przyjemnym językiem, wszystko jest obrazowe i nie wiem jak można się nie wciągnąć. Ja niektóre książki też długo czytam, a niektóre kilka dni. Jedną czytam już rok xD. Także wszystko zależy od książki. Jeżeli masz problem z wyobrażeniem sobie wydarzenia, to po prostu przerwij na chwilę czytanie i przeanalizuj to, co wcześniej przeczytałaś. Aevenien odpowiedział(a) o 23:16 Po prostu posiedź dłużej nad książką aż rozkręci się akcja - może wtedy będziesz chciała czytać i na to jak czytacie chce mi się płakać:C blocked odpowiedział(a) o 21:50 tak ma każdy, spokojnie :)próbuj unikać regresji, to powinno pomóc - potem może zacznij czytać skokami ;D Znajdź książkę, która CIĘ ZAINTERESUJE. Usiądź w cichym miejscu i poradzisz sobie z łatwością. ja ksiazke ktora ma 60 stron czytalam ponad miesiac i nie przeczytalalm nawet polowy takze nie jestes sama (y) Jeśli chcesz czytać książki dosyć szybko i ze zrozumieniem, to przede wszystkim powinieneś mieć do tego dany zapał, no bo nie ukrywajmy. Jeśli nie masz chęci do czegoś, no to tego nie zrobisz i w sumie traktować to będziesz jako wymus, a podczas jego działania niczego się nie dowiesz. To głównie przez to nie będziesz miał możliwości coś z tego rozumieć. Inaczej mówiąc jest to tak, jak z nauką. Jeśli chcesz się uczyć czegoś, to się nauczyć, a jak chcesz coś koniecznie czytać, no to to przeczytasz, bo TEGO CHCESZ. blocked odpowiedział(a) o 22:15 Może czytasz zbyt nudne książki? Trzeba się wciagnąć w fabułę, dalej "samo pójdzie". blocked odpowiedział(a) o 22:18 Najpierw musisz "polubić" książki i zainteresować się książką, którą masz przeczytać. I nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Potem starać się czytać coraz szybciej i najlepiej zatrzymywać się po każdym przeczytanym fragmencie i przypominać sobie o czym on właściwie był. Zacznij czytać książki, które Cię interesują, wyrób sobie systematykę i szybkość czytania, a potem zabierz się za to co musisz przeczytać. Jeśli chodzi o "ocknięcie się" po paru stronach, to jeśli ktoś jest zmęczony, to każdy tak ma. blocked odpowiedział(a) o 00:19 W moim przypadku zależy to od książki całą serię wiedźmina (oprócz Sezonu burz) przeczytałem w niecały miesiąc a przeczytanie szewców zajęło mi prawie tydzień znajdź książkę która cię zainteresuje lubisz motyw apokalipsy kupujesz metro bajkowe fantasy Hobbita a jeśli preferujesz seks cycki i przemoc to sięgasz po nawałnice mieczy itd. blocked odpowiedział(a) o 21:02 To pewnie nie pomoże, ale każdy pomysł jest wart lubię sobie podczas czytania posłuchać muzyki dla koncentracji. Oczywiście nie żadnego heavy metalu ani nic innego. Zwyczajnej, spokojnej i przykładu masz tutaj piękne utworki fortepianowe. Czytaj na głos, w ten sposób nauczysz się czytać płynnie, może więcej zrozumiesz. Przez długi czas miałam tak samo, ale potem nagle mi to przeszło... Wydaje mi się, ze nastąpiło to wtedy, gdy zaczęłam robić więcej rzeczy, interesować się wszystkim dookoła i przestałam być wiecznie leniwa i zmęczona. To, że nie możesz się skupić, musi z czegoś wynikać. Coś w tobie nie jest stabilne. Musisz nabrać życia.. blocked odpowiedział(a) o 22:08 mam problemy ze skupieniem się w cholerę, jeśli chcesz coś przeczytać to myśl o tym intensywnie i wczuwaj się, analizuj. Możesz sobie zrobić przerwę co parę stron i podsumować co wiesz i pomyśleć jak może się ta akcja potoczyć. nie polecam czytać w miejscu w którym śpisz Tupsia odpowiedział(a) o 18:31 Ja mam chyba gorzej. Nie potrafię czytać cicho. Zawsze jak czytam jakąś książkę, to muszę ją czytać głośno, bo po cicho po prostu nie daje rady. Nie wiem skad się to wzięła, od ok. 3-4 lat tak mam. Kiedyś to prawie normalnie czytałam. werror odpowiedział(a) o 22:24 Oto efekt braku rozwoju wyobraźni. Moim zdaniem, wszystko siedzi w tobie. Nie możesz długo czytać, bo nie masz wyćwiczonej wyobraźni. Rozwiniesz wyobraźnię to i zaczniesz szybciej czytać. I to będzie sprawiało ci radość. Jak rozwinąć wyobraźnię? Mnóstwo jest sposobów w necie. O ironio, jednym ze sposobów jest czytanie książek. Ale to zatacza błędne koło. Nie będziesz potrafił prawdziwie czytać książek, gdy twoja wyobraźnia będzie podupadła. Naprawdę. Zero w tym radości. Dlatego otwórz umysł i niech pomysły oraz wyobrażenia zapełnią twą głowę. Usprawnij swoją małą, ludzką magię. Wyobraźnię. Powodzenia. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Typograficzny trik – font bioniczny Bionic Reading z pewnością pomoże wielu osobom się skupić, ale może błądzenie umysłu nie jest takie złe?Osobom z ADHD myśli i bodźce zewnętrzne przeszkadzają w skupieniu się, jak włamywacze próbujący włamać się do domu. Czasami ci oszuści ostrożnie otwierają zamek tylnych drzwi, zanim po cichu wejdą i ukradną wszystkie sztućce. Innym razem ukradkiem wychodzą przez okno; wykopują frontowe drzwi i zabierają, co chcą. Tak czy inaczej, wiele takich osób nie może czytać tak jak osoby bez tej przypadłości i uświadamiają sobie, że przeczytali kilka stron, tyle że nie pamiętają ani jednej także: Czytnik RSS „Reeder 4” dostepny za darmo!Ponownie czytają te same strony, ale dzieje się to samo, tylko tym razem są tak pochłonięci koncentracją, że kolejna rzecz przykuła ich uwagę. Na ratunek takim osobom ruszył szwajcarski programista i projektant typograficzny Renato Casutt, który spędził sześć lat, próbując opracować sztuczkę typograficzną, pomagającą ludziom czytać szybciej i Reading® to czcionka, a właściwie font, którego ludzie mogą używać na swoich urządzeniach za pośrednictwem aplikacji na iPhone’a i inne produkty Apple’a. Działa poprzez wyodrębnienie ograniczonej liczby liter w słowie pogrubioną czcionką i umożliwienie mózgowi – a dokładniej pamięci – wypełnienie to mniej więcej tak:Czy to zdanie jest teraz wyraźniejsze, gdy czytasz je w Bionic Reading, czy też jesteś tak samo zdezorientowany, jak trzy zdania temu?Około połowa tekstu bionicznego na stronie jest pogrubiona, a Casutt twierdzi, że daje to czytelnikom „przewagę, ułatwia szybkie uczenie się i poszerzanie wiedzy oraz zapewnia narzędzie do czytania z mniejszym szumem, większym skupieniem i mniejszym rozpraszaniem uwagi”. Niektórzy twierdzą, że Bionic Reading odblokował „100% ich mózgu” i pomógł im w pokonaniu mi grupy testowej, nie mówiąc już o grupie kontrolnej, więc uważam, że wszystko, co możemy zrobić, to przeczytać ten sam tekst dwa razy i zobaczyć, która wersja czyta nam się lepiej. Oczywiście, jeśli pierwszy tekst przeczytałeś już normalną czcionką, zanim przeczytasz w Bionic, to wiadomo, że drugie przejście będzie łatwiejsze, a ten sam problem pojawia się przy czytaniu odwrotnie. Pomieszanie akapitów w Bionic Reading i zwykłej czcionce z tego samego tekstu będzie sprawiedliwszym stronie projektu możesz wkleić dowolny tekst, aby zobaczyć jak będzie wyglądał w Bionic Reading (BR). Możesz także zainstalować oficjalną wtyczkę (rozszerzenie) w przeglądarce Chrome, aby sprawdzić jak czyta się dowolne teksty w Bionic Reading na stronach mnie czcionka bioniczna jest zaskakująco dobra. Jej użycie to mniej jak czytanie, a bardziej jak uderzenie w twarz literami – literami, które wstrząsają mózgiem, aby zamienić częściowo uformowane słowa w pełne. Dzięki niej powinniśmy przetwarzać tekst szybciej i zachować więcej informacji. Mimo to Bionic Reading nie jest najprzyjemniejszym doświadczeniem w czytaniu. To tak, jakby Twój ulubiony album był odtwarzany w splecionych tekstu na Bionic ReadingCasutt mówi, że nadzorował badanie z udziałem 12 czytelników, których poproszono o przeczytanie tekstu napisanego w systemie bionicznym i w zwykłym tekście, takim jak to, którym czytasz ten wpis. Casutt przyznaje, że wyniki jego testów nie są do końca jasne, ale twierdzi, że większość badanych stwierdziła, że ​​font bioniczny miał pozytywny wpływ na czytanie (podczas gdy mniejszość stwierdziła, że ​​czuje się „niespokojna”).Czytanie bioniczne może przynieść wiele korzyści podczas czytania podręczników i opisów zawierających wiele szczegółów. Jak w przypadku wielu innych tego typu systemów i usprawnień mogą one przypaść do gustu i pomóc wielu osobom. Nie jest to naukowo opracowana metoda, ale z pewnością godna uwagi i polecam wypróbować na własnej skórze – zawsze możesz czytać taj jak do tej pory, albo odnieść jakieś korzyści :) Najlepiej to przetestować na własnych oczach i mózgu. Renato Casutt udostępnił również API Bionic Reading (licencja freemium), które dostępne jest dla wszystkich programistów tworzących aplikacje mobilne (w których czytamy dużo treści) lub dla twórców stron internetowych.➔ Obserwuj nas w Google News, aby być na bieżąco! źródło: Bionic Reading | The GuardianOd 2005 roku zajmuję się komunikacją internetową i e-marketingiem, jestem pasjonatem urządzeń mobilnych oraz nowych technologii – i nie waham się ich wpisu Lubisz czytać? Ja bardzo! Mimo tego czytanie w obcym języku zawsze na początku wydaje mi się zbyt trudne. Poniżej znajdziesz kilka moich sugestii co do radzenia sobie z trudnym tekstem, nauki nowych słówek z tekstu i doboru odpowiednich materiałów. Zapraszam! W skrócie – dla zabieganych Każdemu czasem zdarza się czytać tekst, rozumieć wszystkie słowa, ale nie rozumieć tekstu. Spróbuj znaleźć pomoc w tłumaczu Google. Nie jest idealny, ale może akurat się słyszysz, że musisz znaleźć odpowiednie teksty? Książki dla dzieci nie są najlepszą opcją. Zainteresuj się raczej lekturami uproszczonymi, czasopismami dla uczących się i artykułami w internecie na znane Ci tematy. A jeśli czujesz się na siłach to weź się za książkę musisz znać wszystkich słów w tekście żeby zrozumieć jego znaczenie. Nasz mózg jest zdolny, poradzi próbuj się uczyć wszystkich nowych słów z tekstu, to nierealne i niepotrzebne. Skup się na tych najważniejszych i powtarzających się rozwiązania zadań na czytanie ze zrozumieniem potrzebujesz skupienia i uwagi. Uważnie przeczytaj polecenie i tekst. Podkreśl najważniejsze fragmenty, a zwłaszcza zwróć uwagę na wszelkie słowa przeczące. Czytam, ale nie rozumiem Czytasz tekst, niby wszystkie słowa znasz, niby łatwe, ale jak przychodzi co do czego, to tekstu nie rozumiesz. Też tak czasami masz? To niesamowicie frustrujące uczucie! Jak z nim walczyć? Przede wszystkim musisz pamiętać, że wyrazy mogą mieć różne znaczenia, w zależności od kontekstu. A jeśli natkniesz się na jakiś idiom albo wyrażenie frazeologiczne to koniec, nie podołasz bez pomocy (o ile go nie znasz). Ja w takich przypadkach korzystam z tłumacza Google. Tak, dobrze przeczytałaś. Wklejam dokładnie to zdanie albo fragment tekstu, z którym mam problem i sprawdzam w jaki sposób przetłumaczy to komputer. Najczęściej jest to najszybsza forma pomocy, ale mam kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim nie możesz bezgranicznie mu ufać. Zawsze po takim tłumaczeniu sprawdzam jeszcze pojedyncze wyrażenia w słowniku. Bardzo często okazuje się, że był to właśnie idiom albo utarta fraza, o której nie miałam pojęcia i traktowałam jako osobne wyrazy. Znajdź odpowiednie teksty Do ćwiczeń czytania ze zrozumieniem potrzebujesz odpowiednich tekstów. No wiadomo. Pytanie tylko, co to są te „odpowiednie teksty”? Przede wszystkim musisz dobrać poziom. Często czytam i słyszę sugestie, że początkujący powinni zacząć od książek dla dzieci. Według mnie jest to absurdalne założenie. Widziałaś ostatnio książki dla dzieci po polsku? Język niekoniecznie jest prosty, mnóstwo zdrobnień, potocznych wyrażeń… Na sam początek może to być nawet trochę przerażające doświadczenie. Są lepsze źródła 🙂 Lektury uproszczone Lektury uproszczone są specjalnie pisane pod ucznia. Często zawierają słowniczki i zadania na sprawdzenie zrozumienia tekstu. To idealny materiał dla początkującego, a nawet średniozaawansowanego ucznia (poziomy A1-B2). Takich książek do nauki angielskiego jest mnóstwo, a do innych języków (niemiecki, hiszpański, włoski, itd.) pojawia się coraz więcej każdego roku. Nawet do mniej popularnych języków coś na pewno uda Ci się znaleźć, kwestia ceny… Artykuły i inne źródła internetowe A jeśli wolisz jednak nie płacić to polecam bliższe zapoznanie się z Google. Internet to niesamowite źródło artykułów, postów i darmowych plików z ćwiczeniami. Do niemalże każdego języka na świecie. Przede wszystkim zacznij od tematów, które Cię interesują. W ten sposób zrozumiesz więcej, bo wiesz o co chodzi po polsku oraz trudniej będzie Ci się zniechęcić, bo przecież czytasz o czymś, co kochasz. Czasopisma dla uczących się Coraz więcej wydawnictw publikuje czasopisma dla osób uczących się języka. Jeszcze kilkanaście lat temu do dyspozycji był tylko angielski, a teraz… Cała gama języków oraz większe możliwości z angielskiego! Po prostu wejdź do Empiku albo innej dobrze wyposażonej księgarni i poszperaj. Przed pierwszym zakupem lepiej przejrzeć gazetkę, zapoznać się z jej stylem. Artykuły są na różnym poziomie, czasami z wersją audio, czasami nawet z video. Na dodatek w niektórych możesz znaleźć również zadania. Książki obcojęzyczne Książki obcojęzyczne w oryginale to już nie przelewki. To nie są łatwe rzeczy, więc na początek najlepiej zacząć od czegoś, co już znasz. Może przeczytałaś to wcześniej po polsku, może znasz filmy? Nie bez powodu seria o Harrym Potterze jest tak popularna wśród uczących się języków… Poziom trudności najczęściej zależy od tematyki. Jeśli książka jest lekką obyczajówką o zakochanej parze to zdecydowanie będzie napisana prostszym językiem niż historia medyczna czy kryminalna. Tutaj również ważnym czynnikiem jest Twoje zainteresowanie. Jeśli faktycznie wejdziesz w tą historię i będziesz chciała dowiedzieć się, co stało się później, to będziesz czytać niezależnie od tego, ilu słów nie znasz. Nie musisz znać wszystkich słów Naprawdę nie musisz znać ich wszystkich. Co więcej, w tekstach po polsku też nie znasz definicji wszystkich słów! Serio. Przykład? Dżdżystym rankiem gżegżółki i piegże, zamiast wziąć się za dżdżownice, nażarły się na czczo miąższu rzeżuchy i rzędem rzygały do rozżarzonej brytfanny. A co to takiego ta gżegżółka? A piegża? Brytfanna? To tylko przykład, takich wyrazów jest dużo więcej. Co wcale nie oznacza, że nie zrozumiałaś zdania powyżej, prawda? Kontekst i otoczenie słowa bardzo dużo znaczą i nasze mózgi naprawdę nie potrzebują mieć wszystkich informacji, bo potrafią sobie bardzo dużo „dopowiedzieć”. Czy warto uczyć się wszystkich nowych słów z tekstu? Nie. Wszystko zależy od Twojego aktualnego poziomu językowego i celu nauki. Jeśli studiujesz zoologię to przydadzą Ci się te wszystkie nazwy ptaków. A jeśli jesteś zwyczajnym człowiekiem i masz przed sobą ziębę i szczygła to nie rozróżnisz które jest czym. To po co znać ich nazwy w obcym języku? Kojarzysz, że to ptak i starczy. Sama pomijam całą masę słownictwa, które jest mi nieprzydatne w nauce i pracy. Naprawdę nie musisz przejmować się danym słowem jeśli po przetłumaczeniu na polski nadal masz problem ze zrozumieniem czy opisaniem tej rzeczy. Wyszukuj najważniejsze słowa w tekście, zwłaszcza jeśli się powtarzają. Jak rozwiązywać zadania na czytanie? Przede wszystkim trzeba uważnie przeczytać polecenie żeby dokładnie wiedzieć, o co w zadaniu chodzi. A potem uważnie przeczytać tekst. I zrobić zadanie. Gotowe! No ale jak? Podkreślaj najważniejsze słowa Dobrą praktyką jest podkreślanie najważniejszych słów w tekście, które pomagają Ci w odpowiedzi na pytania. Zwłaszcza w zadaniach na wstawianie wyrazów, zdań lub całych akapitów do tekstu. Pamiętaj, że ten tekst musi mieć sens! Podobnie z zadaniami A, B, C, D i prawda-fałsz. Postaraj się znaleźć fragment tekstu, który zawiera odpowiedź. W ten sposób szybciej znajdziesz ewentualne błędy. Różne typy zadań Jest mnóstwo różnych typów zadań na czytanie ze zrozumieniem, ale wszystkie opierają się na znajomości tekstu. Czasami wymagają przetłumaczenia, uzupełnienia albo odpowiedzi na pytania. Pamiętaj żeby po uzupełnieniu zdania albo tekstu przeczytać jeszcze raz całość i sprawdzić, czy wszystko trzyma się kupy. Bardzo często robimy głupie błędy i używamy np. liczby mnogiej zamiast pojedynczej albo wstawiamy zły zaimek. Zwróć uwagę na przeczenia Przeczenia w tekstach i pytaniach pojawiają się bardzo często. Mają na celu zmylić przeciwnika i jeśli porządnie nie wczytasz się w tekst, to polegniesz. Nie daj się im! Każde przeczenie w pytaniach do tekstu polecam podkreślić żeby było dobrze widoczne. I nie zawsze jest to nasze zwyczajne słówko „nie”. Często może być to: nigdy, nikt, nigdzie, wcale, nic, … I to po obcemu! Twoja kolej! A jak u Ciebie z umiejętnością czytania? Lubisz czytać w obcym języku? Jak radzisz sobie z zadaniami na czytanie ze zrozumieniem? Podziel się doświadczeniami w komentarzach! Statystyki pokazują, że Polacy czytają bardzo mało. Przede wszystkim przez niewiedzę – bo jeśli tak dużo ludzi mówi, że książki są nudne, to po prostu nie poznali jeszcze tych odpowiednich dla nich. Ciężko mi uwierzyć, że mając dostęp do tak różnorodnej i rozległej tematyki w literaturze, ktoś nie znajduje dla siebie dosłownie niczego. To nierealne. Większą przeszkodą w przygodzie z czytaniem jest czas. A właściwie jego brak. To nie jest tak, że usiądziesz na 1,5 godziny i poznasz historię od początku do końca, jak w przypadku filmu. Zazwyczaj nie. Teoretycznie wszystko zależy od grubości książki. W praktyce najczęściej potrzeba więcej czasu. Jeśli wcale nie czytamy, to upchnięcie dodatkowej książki na start raczej nie powinno być problemem. Nikt nie wymaga od nas przeczytania 500 stron w dwa dni, możemy zacząć powoli i małymi krokami. Tylko tyle, żeby wkręcić się w świat książek. O tym, dlaczego powinno się więcej czytać z pewnością napiszę kiedyś osobny tekst. Problem pojawia się, gdy książek do przeczytania jest więcej, niż damy radę wyrobić w ciągu całego życia (nie wiem ilu z Was tak ma, ale ja baaardzo cierpię z moim tysiącem książek ,,do przeczytania” na liście) Jak w takim wypadku czytać więcej? Odpowiedź jest prosta: czytać szybciej. I sprytniej – tak, żeby prócz przewertowania setek stron, zostało również jak najwięcej w głowie. Jakie są moje sekretne-tajemnicze-niesłychane triki na przeczytanie ponad 100 książek w rok? Przejdźmy do konkretów! Audiobooki rządzą! To jest moje genialne odkrycie ostatnich dwóch lat. I bardzo żałuję, że ogarnęłam to tak późno. Zawsze podchodziłam do audiobooków bardzo sceptycznie. Lektor czytał za wolno, gubiłam się w treści tekstu, nudziłam się, a wizja słuchania przez 10 godzin była… przerażająca. Dopóki nie odkryłam, że nagranie można przyspieszyć (bezpośrednio na YouTube lub pobierając odpowiednią aplikację). To zmieniło wszystko jeśli chodzi o moje czytanie lektur. Przyspieszając nagranie początkowo czułam pewien dyskomfort. Miałam wrażenie, że nic nie zrozumiem, bo lektor będzie mówił zbyt szybko. Ostatecznie jednak twój umysł przyzwyczaja się do prędkości. I zamiast 10 godzin czytania, wystarczy Ci 5 godzin słuchania. I nie musisz siedzieć bezczynnie podczas tej czynności – możesz wybrać się na spacer, pozmywać naczynia, posprzątać czy nawet pobiegać. Wszystko, co możesz robić bezwiednie, kiedy Twój umysł jest zajęty słuchaniem. Wady audiobooków? Nie jest ich dużo. W internecie znajdziemy za darmo większość lektur szkolnych (głównie z tego korzystam), niektóre ze współczesnych powieści możemy w ten sposób kupić, jednak nie jest ich wiele. Mam nadzieję, że w najbliższych latach dużo się poprawi w tym temacie. Póki co ,,czytam” w ten sposób głównie lektury szkolne, mam też na playliście kilka pozycji z literatury klasycznej w języku angielskim. To też dobry sposób na osłuchanie się z językiem. Ktoś mógłby spytać – co to zmienia, czy książka jest papierowa, czy w formie elektronicznej? I mogłoby się wydawać, że nic. A jednak zmienia dużo. I mimo mojego sentymentu do książek w formie papierowej, bardzo często wybieram ebooki. Zacznijmy od banałów – możesz mieć je przy sobie w każdej chwili. Nieważne, czy czekasz w kolejce do lekarza, czy masz 15 minutową przerwę w szkole, czy jadąc autobusem stoisz, czy wygodnie siedzisz. W każdej chwili możesz wyciągnąć swoje małe urządzenie mobilne (czytnik ebooków jest spoko, ale wystarczy telefon) i… zacząć czytać. W ten sposób nie potrzebujesz wydzielonych ram czasowych na książkę. Łapiesz ją w każdej wolnej chwili i sam się nie obejrzysz, jak skończysz całą. A przecież teoretycznie nie miałeś czasu na czytanie. Druga sprawa – twój umysł szybciej przetwarza słowa z czytnika, niż z papieru. Współcześnie człowiek dużo czasu spędza przed ekranami i literami na tych ekranach. Nawet teraz, gdy czytasz ten tekst, skończysz go szybciej, niż gdyby był wydrukowany na kartce. Jesteśmy przyzwyczajeni do czytania w sieci. Skupienie całej swojej uwagi na formie papierowej jest po prostu dużo cięższe. Fajne jest też to, że w wielu czytnikach można dostosować wielkość i rodzaj czcionki. Wybrać to, co dla nas najlepsze. Podobno dyslektycy dużo łatwiej skupiają się na tekstach krótszych, z większą czcionką. Sama nie mam tego problemu, ale może to rada dla Was, żeby spróbować z ebookami. Sama w ostatnich kilku miesiącach czytałam wyłącznie lektury. Przygotowania do matury nie dają mi wiele czasu na coś poza. Większość lektur można znaleźć legalnie i nieodpłatnie na stronie więc jeśli akurat tego szukacie – zapraszam! Jednak jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z ebookami od czegoś bardziej współczesnego i mieć praktycznie nieograniczony wybór – najgoręcej polecam LEGIMI!Jest to platforma/aplikacja na której wykupujecie miesięczny dostęp do ponad 25 000 ebooków. Wszystkie zasady możecie poznać bezpośrednio na stronie, klikając w zamieszczony link. Osobiście polecam najpierw sprawdzić, czy Wam się to podoba – przez pierwsze 7 dni macie za darmo nieograniczony dostęp do wszystkich książek. Dopiero później możecie zdecydować, czy wykupujecie abonament, czy może czytanie tolerujecie tylko w postaci książek papierowych. Super sprawa – zwłaszcza, że najdroższy abonament na miesiąc kosztuje tyle, co jedna średniej długości książka. A np. W moim przypadku na jednej książce miesięcznie się nie kończy. I ostatnia rada… Czytaj to, na co akurat masz ochotę Wow, kapitanie oczywisty, dziękujemy! Cóż, dla mnie jeszcze te kilka lat temu, to nie było oczywiste. Zaczęłam coś czytać – muszę to skończyć zanim zabiorę się za coś innego. Takie było moje podejście do tematu. Przez nie potrafiłam jedną książkę męczyć miesiąc, bo po prostu minęła mi na nią w tamtym momencie ochota. Twój umysł jest potężnym narzędziem, a to, że będziesz przeskakiwał między kilkoma książkami (nawet w ciągu dnia), to dla niego pikuś. I tak wszystko zapamiętasz. Ważne, żeby twój mózg był zainteresowany tym, co się dzieje. Ja póki co muszę walczyć z lekturami. Ale nawet w tym wypadku staram się, żeby mój umysł był jak najbardziej ,,obudzony” podczas czytania. Całkiem nieźle działa. To tyle na dzisiaj – jestem ciekawa, czy sami macie jakieś sposoby na to, żeby czytać więcej? Zostawcie mi je koniecznie w komentarzu! Do następnego! Wyświetlenia: 1 396

jak czytać szybciej i ze zrozumieniem