Część 5 – dźwięk – IP-BLOG. Znak towarowy jaki jest każdy widzi… ale czy na pewno? Część 5 – dźwięk. Agnieszka Skrzypczak. 20-05-2020. O tym co to jest znak towarowy i jaka jest jego prawna definicja była mowa we wcześniejszych artykułach niniejszego cyklu. Kolejnym z nietypowych znaków towarowych (obok tych najbardziej
Każdy znak musi spełniać szereg wymogów, żeby Urząd Patentowy go zarejestrował. Zgłoszony do rejestracji znak nie może być identyczny ani podobny do już zarejestrowanego znaku towarowego. Musi też posiadać dostateczną zdolność odróżniającą. Szacunkowy koszt badania zdolności rejestrowej znaku towarowego to od 700 zł netto
Mo żna przy tym zauwa żyć, że liczba zgłosze ń mi ędzynarodowych, w których Polska jest krajem wyznaczonym zdaje si ę wykazywa ć od 2004 roku znaczn ą tendencj ę spadkow ą od 8.140 w roku 2004, poprzez 6.500 w roku 2005, 6.286 w roku 2006, 5.589 w roku 2007, 4.827 w roku 2008, 4.191 w roku 2009, 3.112 w roku 2010, a ż do
znak międzynarodowy (IR) znak unijny (EUTM) inne prawo (zaznacz właściwe) prawo z rejestracji wzoru przemysłowego prawo do firmy lub nazwy przedsiębiorstwa prawo autorskie inne (opisz jakie) 3.5. Zakres sprzeciwu (wykaz towarów i/lub usług, wobec których wnoszony jest sprzeciw) dotyczy wszystkich towarów i/lub usług
Niemal każda firma posiada własny znak towarowy. Jego głównym zadaniem jest tworzenie zaufania, pozyskiwanie klientów oraz ich lojalności. W efekcie ustabilizowania pozycji znaku towarowego wartość firmy może wzrosnąć. Znak towarowy może być sprzedany, zamieniony lub darowany, oddany w zastaw oraz wniesiony aportem do spółki.
Znaki towarowe: Wspólne prawo ochronne. Gdy kilku współpracujących ze sobą przedsiębiorców chce zadbać o wspólną ochronę używanego przez nich znaku towarowego warto rozważyć
Sąd UE rozstrzygnął spór o „16” w znaku towarowym. Tematy: charakter opisowy znak towarowy Zgłoś błąd na stronie. Zapisz się na newsletter. Reklama. Reklama. Popularne
Dziennik Ustaw Dz.U.2023.1170 t.j. Akt obowiązujący Wersja od: 22 czerwca 2023 r. Art. 120. - [Definicja znaku towarowego] - Prawo własności przemysłow
To zależy od okoliczności sprawy. Są jednak wyjątki od ogólnej zasady, że tylko właściciel znaku towarowego może się nim posługiwać. Jeżeli ktoś zarzuca Ci naruszenie znaku towarowego, to rozważ czy nie da się go unieważnić. O ile zgłoszenia dokonał Twój były pracownik bądź wspólnik, to może się to kwalifikować jako
Sprawdź swój znak towarowy. Jako przedsiębiorca musisz mieć pewność co do dwóch rzeczy. Po pierwsze, czy Twoja nazwa firmy nie jest kolizyjnie podobna do cudzego znaku towarowego. I po drugie, czy w ogóle kwalifikuje się do rejestracji w Urzędzie Patentowym. Na oba pytania odpowie pełna analiza prawna marki.
T8dl. Czy skuteczna rejestracja znaku towarowego oznacza, że nie łamię prawa? W Urzędzie Patentowym panuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Oznacza to, że nazwę i logo firmy zastrzeże ten, kto jako pierwszy o to wystąpi. Tylko czy skuteczne rejestracja znaku towarowego oznacza, że nie łamiesz prawa? Czy po otrzymaniu świadectwa ochronnego możesz się czuć bezpieczny? Wszystko zależy od tego, czy na rynku nie było już konkurencji o podobnej nazwie. Zobacz ceny minimalne za usługi rzecznika patentowego. Ochrona marki w wariancie płatnym i darmowym. 1. Zarejestrowane znaki towarowe Nie ma lepszego sposobu na ochronę nazwy firmy niż rejestracja znaku towarowego. Wiedzą o tym duże koncerny, które jak tylko otworzy się rynek danego kraju, od razu zastrzegają tam swoje marki. Doświadczyła tego również Polska. Pierwsza fala takich zgłoszeń miała u nas miejsce po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości. Wtedy właśnie zarejestrowano takie znaki jak Gillette, Milka czy Coca Cola. Druga – tuż po upadku komuny. Atrakcyjność tej formy ochrony wynika z tego, że wystarczy zgłosić swój znak towarowy, aby stać się jego formalnym właścicielem. Co ciekawe nie musisz wtedy nawet być ze swoją marką na rynku. Możesz się więc zabezpieczyć na przyszłość. Po przejściu całej procedury Urząd Patentowy wyda Ci świadectwo ochronne. Znajdą się tam informacje: co zastrzegłeś (nazwę czy logo);na jakim terytorium masz wyłączność (najczęściej Polska lub UE);w zakresie jakiej branży, oraz co najważniejsze,że Tobie przysługują pełne prawa wyłączne. 2. Niezarejestrowane znaki towarowe Dla porównania wywodzenie praw bez formalnej rejestracji jest zdecydowanie trudniejsze. Powstają one w następstwie komercyjnego używania marki na rynku. Tyle że wykazuje się to dziesiątkami lub stekami dowodów w sądzie. Finalnie sędzia może uznać, że co prawda byłeś ze swoją nazwą na rynku pierwszy, ale działałeś tylko lokalnie. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że klienci się pomylą i skorzystają z usług konkurenta na drugim końcu Polski. Szczegółowo tłumaczę to w poniższym nagraniu. Czy rejestrację znaku towarowego da się podważyć? Zauważyłem, że często, jeżeli w tle jest spór o markę, jedna albo druga strona w końcu próbuje ją przejąć za pomocą Urzędu Patentowego. Po prostu zgłasza znak towarowy na siebie, nawet jeżeli to nie ona posługiwała się nim jako pierwsza. W takim przypadku mamy kolizję pomiędzy prawem do marki bez rejestracji a znakiem zastrzeżonym. Powiedzenie, że zawsze w takiej sytuacji wygrywa ten, kto swoją marką posługiwał się jako pierwszy to zbytnie uproszczenie. W wielu przypadkach tak właśnie się dzieje. W szczególności wtedy, kiedy zgłoszenia dokonała osoba, która z nami w jakiś sposób współpracowała. To może być przykładowo: były wspólnik;pracownik;konkurent z branży. Spotkałem się nawet z historią, kiedy pewien mężczyzna odszedł z firmy i założył własną konkurencyjną. Jego szef nie mógł się z tym pogodzić. Jak tylko dowiedział się, pod jaką nazwą chce działać – szybko zgłosił ją na siebie. Sprawa miała bardzo poważne reperkusje, by później w oparciu o tak uzyskane prawo usunął jego oferty na Amazonie. Tylko że w pewnych przypadkach zarejestrowany znak towarowy można unieważnić. Powyższa historia kwalifikuje się na zgłoszenie w złej wierze. Często w sporze Urząd Patentowy przyznaje racje stronie, która daną nazwą posługiwała się jako pierwsza. Czyli rejestracja znaku towarowego nie oznacza, że działasz legalnie. To jednak da się zweryfikować, jeżeli przed zgłoszeniem skonsultujesz się z rzecznikiem patentowym. Nazwę i logo firmy można ukraść! Historie, kiedy jedna firma drugiej zastrzega znak towarowy, nie są rzadkością. A przez to, że procedura unieważnienia często ciągnie się latami, nieuczciwy konkurent przez cały ten okres może blokować Ci działalność. Doskonale widać to na przykładzie importu z Chin. Systematycznie spotykam się z historiami, kiedy jedna z polskich firm zastrzega na siebie znak towarowy producenta. Po otrzymaniu świadectwa ochronnego – usuwa konkurentów z Allegro. Problem jest na tyle poważny, że zrobiłem nagranie na ten temat. Przed tym procederem stosunkowo łatwo się zabezpieczyć. Jeżeli obawiasz się, że ktoś będzie Ci chciał ukraść markę – szybko ją zarejestruj. Dzięki temu zawsze będziesz mógł się wylegitymować wcześniejszym prawem. A to spacyfikuje w zarodku wszelkie próby blokowania Ci sprzedaży. O tym, z jaką to się wiąże inwestycją, przeczytasz tutaj: Jakie są opłaty urzędowe za rejestrację znaku towarowego? Czy rejestracja znaku towarowego oznacza, że nie łamię prawa? Nie i jest to bardzo częsty mit. Zapamiętaj, że: Zastrzeżenie nazwy firmy nie legalizuje Twojej marki! Rejestracja znaku towarowego jest czynnością typowo formalną. Poza tym, co ważne, ekspert nie sprawdza, czy to, co zgłosiłeś do ochrony – narusza cudze prawa. Czeka jedynie czy w wyznaczonym czasie nie wpłynie formalny sprzeciw. Jak się łatwo domyślić, większość firm nie monitoruje swoich znaków po rejestracji. To sprawia, że często pomimo ewidentnej kolizji jesteś w stanie zastrzec swój bardzo podobny znak. Absolutnie nie możesz jednak wtedy czuć się bezpiecznie. Niech skalę problemu uzmysłowi Ci historia, z którą miałem styczność. Młode małżeństwo postanowiło otworzyć internetowy sklep z zabawkami. Długo szukali odpowiedniej nazwy. Kiedy ją znaleźli, zrobili poszukiwania w bazach urzędów patentowych. Nigdzie nie było takiego znaku towarowego, więc uznali, że nie ma kolizji. Zgłoszenie zrobili sami. Zdecydowali się od razu wnioskować o ochronę na całą Unię Europejską. Trwało to dobre 5 miesięcy, ale finalnie EUIPO przyznało im ochronę. Zaskoczenia nie było – tego się spodziewali. Umieścili więc w okolicach logo charakterystyczną R-kę w kółeczku i skupili się na promocji swojej marki. Działali tak przez dobre 3 lata aż którego dnia otrzymali maila od pewnego Brytyjczyka. Pisał, że posiada w Anglii zarejestrowany znak towarowy, który różni się od ich unijnego ledwie jedną literką. Kategorycznie zażądał od nich zmiany nazwy, wycofania zgłoszenia i oddania domeny z końcówką .eu. Dla moich klientów to był szok. Byli pewni, że rejestracja znaku towarowego gwarantuje im, że nie łamię prawa. Niestety naruszenie było tak oczywiste, że moja rola ograniczyła się do prowadzenia rozmów ugodowych. Jak sprawdzić, czy moja nazwa firmy nie łamie prawa? Moim zdaniem badanie na identyczność jesteś w stanie zrobić sobie sam. Wystarczy, że wejdziesz w bazę odpowiedniego Urzędu Patentowego i wpiszesz tam swoją nazwę. Schody zaczynają się, kiedy trzeba ustalić, czy są jakieś znaki towarowe podobne. Taka analiza prawna daleko różni się od tego, co potocznie uznawane jest za podobne. Pamiętaj, że nie ma znaczenia czy według Ciebie Twoja nazwa firmy jest niepodobna. Liczy się jedynie to, jak to zinterpretuje Urząd Patentowy czy w sporze sędzia. Może dojść do sytuacji, że znak konkurenta różni się dość mocno, a i tak będzie to kolizja. Przykładowo za kolizyjne uznano znaki COSIMO i COSIFLOOR. Z drugiej strony znaki należy oceniać również na płaszczyźnie znaczeniowej. Również tutaj za podobne uznano logo krokodyla Lacoste oraz polską markę Kajman. Ostrożnie podchodź do ofert darmowego badania. Zauważyłem, że wiele firm zaczęło się ostatnio w ten sposób reklamować. W poniższym nagraniu opowiedziałem o historii mojego Klienta, któremu taka firma niemal położyła biznes. Badanie marki przez rzecznika patentowego Jeżeli chcesz mieć pewność, że Twoja nazwa firmy nie narusza prawa – zleć pełną analizę prawną rzecznikowi patentowemu. W swojej pracy na co dzień pracujemy ze znakami towarowymi. Mamy więc wiedzę i doświadczenie w tym zakresie. Jest to o tyle ważne, że przepisy nie dają najmniejszych instrukcji jak oceniać czy znaki są do sobie podobne. To dopiero na przestrzeni ostatnich 20 lat ustaliły w praktyce sądy. Oznacza to, że aby nie zrobić błędów w takiej analizie, należy znać aktualne orzecznictwo sądowe. Poza tym jest spora grupa oznaczeń, które w ogóle nie kwalifikują się do uzyskania ochrony. Chodzi w szczególności o nazwy opisowe. Jeżeli twoja nazwa firmy to coś w stylu „VIP MEBLE” to ekspert odmówi Ci ochrony. Jeżeli znajdę tego typu kolizję, to zawsze staram się klientowi doradzić jak może ją obejść. Takie dostosowanie znaku towarowego do rejestracji jest ważne z dwóch powodów: po pierwsze – pozwala skutecznie znak zarejestrować;po drugie – daje nam argumenty do obrony, gdyby ktoś mojego klienta pozwał. Badanie, o którym piszę, jest więc częścią większej strategii ochrony marki. Czy rejestracja znaku towarowego oznacza, że nie łamię prawa? Podsumowanie: W Polsce i Unii Europejskiej od strony formalnej możesz zarejestrować znak towarowy nawet wtedy, kiedy jest już na rynku ewidentna kolizja. Tak się stanie, jeżeli właściciel wcześniejszego prawa nie zablokuje Ci rejestracji. Po uzyskaniu ochrony konkurent może próbować unieważnić Twoje prawa. W tym celu będzie się powoływać na znaki zarejestrowane i niezarejestrowane. Odbywa się to jednak w postępowaniu spornym. Skuteczne rejestracja znaku towarowego nie oznacza, że twoja nazwa firmy została zweryfikowana i nie łamiesz prawa. Uzyskanie takiej ochrony nie lagalizuje Twojej marki i nie stanowi okoliczności łagodzącej w sądzie. Jeżeli zostaniesz pozwany, konkurent nie musi w ogóle unieważniać Twojego znaku towarowego. Dla bezpieczeństwa, zanim wejdziesz z marką na rynek, zrób jej analizę prawną.
Znak towarowy nie jest drogi. Ile dokładnie kosztuje jego ochrona? To zależy, ale czasem wystarczy niecałe 500 zł. Dlaczego akurat tyle? O tym więcej na stronie poświęconej opłatom. Jeśli szukacie Państwo podpowiedzi, jak zastrzec znak towarowy (określany też czasem jako znak handlowy, znak firmowy, znak firmy czy znak markowy), jak znaleźć rejestr znaków czy poznać regulującą te zagadnienia ustawę, to jesteście w dobrym miejscu. Staram się wyjaśnić tu podstawowe zagadnienia (np. kiedy rejestracja znaku towarowego może okazać się chybioną inwestycją), zatem proszę czytać do samego końca i śmiało korzystać z linków prowadzących do kolejnych stron - jedną z bardziej popularnych jest ta, gdzie odpowiadam na najczęstsze pytania (o czym nieco dalej). Zresztą do zadawania pytań zachęcam - jako adwokat i rzecznik patentowy dokonuję zgłoszeń, których celem jest rejestracja znaków w Urzędzie Patentowym. Kończąc takie postępowania, Urząd udziela tzw. praw ochronnych na znaki towarowe, dających zgłaszającym wyłączność na zarobkowe używanie oznaczeń w odniesieniu do wybranych grup towarów lub usług (chodzi co do zasady o używanie w handlu, w obrocie - choć używanie w internecie, w tym w domenie internetowej, jest zagadnieniem nieco bardziej złożonym). Pomagam również dochodzić w sądzie roszczeń powstałych przez naruszenie znaku towarowego (a ściślej: naruszenie prawa do znaku towarowego), a także bronić się przed takimi roszczeniami. Jestem też uprawniony do reprezentowania strony decydującej się na postępowanie sporne przed Urzędem Patentowym albo zostaje do postępowania spornego "wciągnięta" - nie wyłączając takiego, którego przedmiotem jest unieważnienie albo stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego do znaku towarowego. Obecnie podstawą prawną systemu ochrony znaków towarowych jest ustawa - Prawo własności przemysłowej. Jej tekst można otworzyć klikając tutaj. To tekst jednolity sprzed kilku lat. Najlepiej przejść od razu do art. 120 Pwp i następnych, bo to one mają tu podstawowe znaczenie. Prośba o chwilę cierpliwości - plik z ustawą jest nieco większy niż przeciętny :) Oczywiście na tym poprzestać nie sposób, bo ustawa to nie jedyne źródło prawa w interesującym nas akurat zakresie. Oprócz niej istotne są również wiążące Polskę umowy międzynarodowe. Zainteresowanych pogłębieniem tematu odsyłam do internetu. Można zacząć od wpisania w wyszukiwarkę haseł "system madrycki" tudzież "WIPO". Więcej na stronie poświęconej temu, jak zastrzec znak towarowy. Po co i jak rejestrować Mający swe prawo ochronne znak towarowy (marka) znakomicie wzmacnia pozycję przedsiębiorcy w ewentualnych sporach o wykorzystanie owej marki przez konkurentów. To właśnie rejestracja daje prawo do używania w pismach handlowych czy na stronie internetowej tzw. "erki", czyli literki "R" wpisanej w okręg (niekiedy używa się też liter "tm"). O tym, jakie konkretnie roszczenia przysługują uprawnionemu do znaku, mowa w komentarzu do art. 296 Prawa własności przemysłowej. Zarejestrowany znak towarowy - jako element budowania marki - z oczywistych powodów przydatny jest przede wszystkim przedsiębiorcom. To oni są szczególnie zainteresowani tym, co w praktyce znane jest jako zastrzeżenie nazwy. Często występują o ochronę tego, co określa się jako firma czy nazwa firmy, z którą ostatnio coraz częściej tożsama jest odpowiednia domena internetowa (warto przy tym pamiętać, że znak towarowy to nie to samo co wzór przemysłowy). Nie ma jednak przeszkód, aby o przyznanie prawa ochronnego nie miała ubiegać się osoba fizyczna czy prawna nie prowadząca działalności gospodarczej. Procedura, okres ochrony i koszt jej uzyskania (opłaty) nie różnią się niczym. Możliwa jest też sprzedaż znaku - a ściślej, sprzedać da się prawo ochronne na znak towarowy. Ostrożnie - oszustwo Ale uwaga: rejestr rejestrowi nierówny. Ostatnimi czasy różnej maści spryciarze odkryli dla siebie kolejną niszę. Rozsyłają mianowicie rozmaite "faktury", "wezwania do zapłaty", "zawiadomienia o wpisie" itp. bzdury związane z rejestracją w jakimś nie mającym najmniejszego znaczenia rejestrze, licząc na ludzką naiwność. Więcej nawet, niektórzy są do tego stopnia bezczelni, że podrabiają decyzje Urzędu Patentowego! Ponieważ często to zwykłe oszustwo, polecam komentarz do art. 286 Kodeksu karnego, tam znajduje się więcej informacji o tym przestępstwie. Skąd ci ludzie mają dane zgłaszających? Choćby z oficjalnych publikacji Urzędu Patentowego, obwieszczenia o udzielaniu przezeń kolejnych praw ochronnych są przecież z definicji jawne i nie mogą stanowić żadnej tajemnicy. Co ciekawe, ten specyficzny model biznesowy musi chyba działać. Osoby, którym pomogłem kiedyś zarejestrować logo czy inny znak towarowy, wracały już do mnie nie raz z pytaniem dlaczego mają znów płacić, skoro już to kiedyś zrobiły. Dlatego jeśli trzymacie Państwo właśnie w dłoniach tego typu pismo i nie wiecie, co począć, wstrzymajcie się z zapłatą, zeskanujcie je i prześlijcie mi mailem. Pomyślimy, co dalej. Co to takiego Znaki towarowe to szerokie pojęcie obejmujące niezwykle bogatą i różnorodną grupę oznaczeń. Znakami towarowymi są - przynajmniej potencjalnie - wszelkie oznaczenia przedstawione w sposób graficzny lub takie, które da się w sposób graficzny wyrazić. Taka w każdym razie jest ustawowa definicja. Przykłady znaków towarowych stanowią wyrazy, rysunki (jak choćby logo), ornamenty, kompozycje kolorystyczne, formy przestrzenne (w tym formy towarów lub opakowań), a także melodie lub inne sygnały dźwiękowe. Jest tylko jeden warunek: każdy z nich musi nadawać się do odróżniania w obrocie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw. Ci, których rejestracja oznaczeń powinna interesować najbardziej, to oczywiście osoby prowadzące działalność gospodarczą. Znaki towarowe można umieszczać na opakowaniach produktów (napoje, żywność i in.) i na samych produktach (ubrania, buty, artykuły biurowe, druki akcydensowe, akcesoria do telefonów komórkowych i laptopów czy w ogóle sprzęt elektroniczny, części zamienne, pamiątki i in.). Można wreszcie podać przykłady oznaczeń zastrzeżonych na rzecz wskazanych z nazwy podmiotów. O takich choćby na stronie poświęconej znakowi towarowemu ROSSMANN. Znak towarowy (po angielsku trademark, po niemiecku die Marke albo das Markenzeichen, po rosyjsku товарный знак albo торговая марка) to pojęcie różnorodne. Wśród nich wyróżnia się takie ich rodzaje jak znaki powszechnie znane, renomowane, indywidualne i wspólne, międzynarodowe, wspólnotowe, usługowe. Niekiedy mowa jest o znakach towarowych używanych w Polsce albo w Unii Europejskiej, a czasem także o znakach używanych w internecie. W zależności od miejsca "przyłożenia" znaku da się podzielić je na znaki umieszczane na produktach (np. ubraniach) lub na opakowaniach produktów. Klasyfikuje się je na znaki słowne, graficzne, słowno-graficzne, zapachowe, dźwiękowe. Wreszcie istnieją też znaki towarowe zastrzeżone (zarejestrowane) i niezastrzeżone. Do odnajdywania tych pierwszych służy specjalny rejestr (baza danych) i "sprzężona" z nim wyszukiwarka. Zawodowym korzystaniem z nich zajmują się rzecznicy patentowi i to im najlepiej powierzać prowadzenie poszukiwań. Dla tych, którzy preferują samodzielność, przygotowałem jednak krótką instrukcję. Jeśli zaś interesuje Państwa nie tyle rejestracja, co krzyżówka, do haseł szukających zastępników dla słów "znak towarowy" pasuje taki synonim jak marka, oznaczenie, logo, ewentualnie symbol. Z problematyką znaków towarowych nieodmiennie wiąże się kwestia ich podrabiania i sprzedaży tzw. podróbek. O tym, co grozi za takie postępowanie, mowa w komentarzu do art. 305 Prawa własności przemysłowej. Ochrona znaków towarowych Pojęciem "ochrona znaków towarowych" określa się wszelkie działania uniemożliwiające posługiwanie się marką bez zgody właściciela. Ochrona ta może mieć dwojaki charakter. Po pierwsze, w grę wchodzą działania profilaktyczne. Zainteresowani mają tu do wyboru kilka dróg. Wolno im zwrócić się do polskiego Urzędu Patentowego, ale i ubiegać się o rejestrację międzynarodową albo regionalną. Wymaga to sporządzenia stosownej dokumentacji i poniesienia pewnych kosztów, jednak przy poważniejszych przedsięwzięciach wysiłek wart jest swojej ceny (o tym, ile kosztuje rejestracja znaku towarowego, pisałem już gdzie indziej). Po drugie, ochrona znaków towarowych to czynności związane z naruszeniem praw osoby, do której oznaczenia należą. Tego typu działania prewencyjne dzielą się na urzędowe (np. unieważnienie prawa czy stwierdzenie jego wygaśnięcia), jak i postępowanie przed sądem. O tym, czego rejestracja znaku nie daje, mowa w komentarzu do art. 156 Prawa własności przemysłowej. Licencja Usługi rzecznika patentowego obejmują również pomoc w przygotowaniu dokumentów takich jak umowa licencyjna. Licencja na znak towarowy pozwala licencjobiorcy używać oznaczenia na tych samych mniej więcej zasadach, co licencjodawca. Choć z pewnymi wyjątkami, bo licencje bywają różne - pełne i ograniczone, wyłączne i niewyłączne. Wspólny znak towarowy Świadcząc usługi rzecznika patentowego mogę również opracować regulamin znaku towarowego Jest to dokument niezbędny, gdy zgłasza się do Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej wspólny znak towarowy. To właśnie regulamin znaku towarowego określa, jakie są reguły korzystania z objętego nim oznaczenia. Znak towarowy Unii Europejskiej Unijny znak towarowy (do niedawna zwany wspólnotowym albo znakiem towarowym Wspólnoty) jest wartym rozważenia sposobem ochrony Państwa marki na całym terytorium Unii Europejskiej. Ma oczywiście swoje dobre i złe strony. Dobra nie wymaga jak się wydaje komentarza - za pomocą jednego zgłoszenia i dzięki jednej tylko opłacie zyskujecie potężny instrument w zmaganiach z konkurentami, którzy chcieliby wykorzystać Waszą symbolikę na własnych produktach. I to od razu w kilkudziesięciu krajach! A zła strona? Otóż zwiększa się ryzyko kolizji z wcześniejszymi oznaczeniami zgłoszonymi do ochrony. Unijny znak towarowy nie może być podobny do konkurencyjnych oznaczeń zarówno na terytorium Polski, jak i poza jej granicami. Dlatego decyzję o rozpoczęciu procedury rejestracyjnej warto poprzedzić porachowaniem kosztów, ale i zbadaniem przeszkód w postaci potencjalnych kolizji. Jako rzecznik patentowy wpisany na listę profesjonalnych pełnomocników Urzędu Własności Intelektualnej UE (dawny Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego) w Alicante w Hiszpanii reprezentuję interesy mych mocodawców na rynku unijnym. To tam rejestrowane są te swoiste znaki europejskie. Zgłoszenie Potrzebne szybkie zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji? Od lat zajmuję się takimi sprawami i chętnie pomogę. Będą mi nieodzowne: * lista produktów (towarów, usług), jakie chcielibyście Państwo objąć rejestracją, * sam znak, który zamierzacie chronić (wyraz, hasło, logo itp.), * odpowiedź na pytanie, gdzie poszukujecie ochrony (w Polsce/w Unii Europejskiej/w wybranych krajach). Wszystkie te informacje proszę przesłać mi mailem, dołączając do niego - o ile przedmiotem zgłoszenia ma być logo - plik graficzny (najlepiej w formacie jpg). Na ogół tak właśnie zaczynam współpracę i znakomicie to działa, odpowiem jak najrychlej. To samo dotyczy zresztą sytuacji, gdy rejestracja już nastąpiła i celem jest przeciwdziałanie naruszaniu prawa do znaku przez kogo innego (wówczas proszę możliwie szczegółowo opisać sytuację, podając nazwy, daty, linki i własne oczekiwania, a także dołączyć do maila skany zgromadzonych dokumentów).
Istota sporu sprowadza się do interpretacji przepisu art. 155 Prawa własności przemysłowej: „1. Prawo ochronne na znak towarowy nie rozciąga się na działania dotyczące towarów ze znakiem polegające w szczególności na ich oferowaniu do sprzedaży lub dalszym wprowadzaniu do obrotu towarów oznaczonych tym znakiem, jeżeli towary te zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium RP przez uprawnionego lub za jego zgodą. 2. Nie stanowi również naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy import oraz inne działania, o których mowa w ust. 1 dotyczące towarów oznaczonych tym znakiem towarowym, jeżeli towary te zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego, przez uprawnionego lub za jego zgodą”. Z opisanego stanu faktycznego wynika, że importuje Pan oryginalne produkty oznaczone legalnie znakiem towarowym z Azji do Polski, przy czym jest Pan pierwszym wprowadzającym do obrotu. Produkty takie same są już dostępne na rynku polskim. Nie posiada Pan zgody właściciela znaku towarowego na sprzedaż i dystrybucję takich produktów. Istota problemu polega na tym, czy pojęcie „towary zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Polski/EOG” odnosi się do tych samych towarów, które sprzedaje Pan sprzedaje lub oferuje, czy też takich samych towarów, które już (wcześniej) zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Polski. Przykładowo: firma X będąca właścicielem znaku towarowego „ZZZ” wprowadziła na rynek unijny 1000 par butów oznaczonych znakiem towarowym ZZZ. Pytanie – czy w takim wypadku inne podmioty mogą wprowadzać bez zgody właściciela znaku towarowego na rynek unijny takie same buty (ale nie te same) jak te, które zostały już wprowadzone do obrotu przez uprawnionego? Nie ulega przy tym wątpliwości, że prawodawca wspólnotowy i za nim polski ustawodawca ograniczyli zakres stosowania zasady wyczerpania praw z rejestracji znaku towarowego do tych przypadków, gdy towary zostały wprowadzone na rynek Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W razie gdy towary zostały po raz pierwszy wprowadzone do obrotu poza EOG uprawniony z rejestracji może sprzeciwiać się dalszemu używaniu towarów opatrzonych znakiem na terytorium EOG (wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie z r., sygn. akt I ACa 860/06, Apel. W-wa 2007/4/34). Fakt więc, że towary zostały wcześniej wprowadzone za zgodą uprawnionego do obrotu w Chinach nie oznacza co do zasady, iż ma Pan prawo importować te towary do Polski bez zgody uprawnionego. Z powyższego wypływa zatem wniosek, że w razie gdy towary zostały po raz pierwszy wprowadzone do obrotu poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, uprawniony z rejestracji znaku może sprzeciwiać się dalszemu używaniu towarów opatrzonych znakiem na terytorium EOP. Jak przy tym słusznie zauważył Sąd Okręgowy orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie pozostawia wątpliwości co do konieczności uzyskania przez osobę trzecią wyraźnej lub dorozumianej (ale nie domniemywanej) zgody uprawnionego na rozporządzenie towarem wewnątrz Wspólnoty (por. Zino Davidoff i Levi Strauss, C-414/99). Prawo z rejestracji znaku towarowego daje prawo do wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym terytorium RP (art. 153 ust. 1 Prawo własności przemysłowej). Uprawniony ma w szczególności wyłączne prawo nakładania oznaczenia na towar, wprowadzania do obrotu tak oznaczonych towarów, umieszczania znaku na dokumentach związanych z wprowadzeniem towarów do obrotu i uprawnienie do posługiwania się znakiem w reklamie (art. 154). Przepis art. 153 ust. 1 koresponduje z art. 296 ustawy, który definiuje naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy. Przepis art. 296 ust. 2 powiązuje naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy – przy spełnieniu innych przesłanek – z bezprawnym używaniem w obrocie gospodarczym. Narusza więc prawo ochronne osoba, która tylko wprowadza do obrotu oznaczone już znakiem towarowym, jeśli nie pochodzą one od uprawnionego bądź osoby, która miała jego zezwolenie na używanie znaku towarowego (E. Traple, Dalszy obrót towarami z podrobionymi znakami bez sankcji karnej? Glosa, „Prawo gospodarcze w orzeczeniach i komentarzach” 2005, nr 4, s. 81). Każde wprowadzenie do obrotu towarów ze znakiem przez uprawnionego lub za jego zgodą jest zatem objęte wyłącznością prawną. W orzecznictwie nie budzi raczej wątpliwości, iż pojęcie „towary uprzednio wprowadzone do obrotu” odnosi się do konkretnych egzemplarzy towarów, a nie towarów w ogóle. Jeśli dane egzemplarze towarów są wprowadzone na terytorium Polski do obrotu przez uprawnionego lub za jego zgodą, to inna osoba może je np. dalej dystrybuować te egzemplarze towarów już bez konieczności uzyskiwania zgody uprawnionego i martwienia się o prawo do znaku towarowego. Ale jeśli uprawniony wprowadza na rynek np. 10 egzemplarzy danego towaru, to nie znaczy to, że każdy inny podmiot może bez zgody uprawnionego wprowadzić na ten sam rynek inne egzemplarze tego towaru, oznaczone znakiem towarowym. Coś takiego naruszałoby istotę prawa wyczerpania, które to jak wskazałem – dotyczy egzemplarzy towarów oznaczonych znakiem towarowym, a nie wszystkich towarów oznaczonych znakiem towarowym. Przykładowo: „Pojęcie wprowadzania do obrotu jest (…) zakresowo szersze niż przeniesienie prawa własności egzemplarzy towarów ze znakiem towarowym. Okoliczność przeniesienia prawa własności towaru ze znakiem ma znaczenie z punktu widzenia konstrukcji wyczerpania prawa ochronnego na znak towarowy. Z chwilą wprowadzenia do obrotu towaru opatrzonego znakiem towarowym poprzez przeniesienie prawa własności konkretnych egzemplarzy przez uprawnionego z tytułu rejestracji lub za jego zgodą przez osobę trzecią (np. licencjobiorcę, użytkownika prawa ochronnego) wygasa (wyczerpuje się) prawo uprawnionego z rejestracji do wprowadzania do obrotu tych właśnie konkretnych egzemplarzy towaru” (M. Mozgawa, R. Skubisz, Glosa, Prok. i Pr. Glosa do uchwały SN z dnia 24 maja 2005 r., sygn. akt I KZP 13/04, teza nr 2, 52398/2). Przepisy art. 153 ust. 1 i następne Prawa własności przemysłowej dotyczą więc wyłączności na każde wprowadzenie do obrotu każdego egzemplarza towaru. Wprowadzeniem do obrotu jest np. sprzedaż konkretnych egzemplarzy towaru przez hurtownika osobie prowadzącej sklep detaliczny. Przepis art. 155 ust. 1 wyłącza kontrolę uprawnionego z rejestracji znaku towarowego na taką transakcję, ale dotyczącą konkretnego, już wcześniej wprowadzono do obrotu, egzemplarza towaru. W innym przypadku doszłoby do absurdalnej sytuacji – uprawniony ze znaku towarowego (mający prawo do znaku towarowego) wprowadziłby do obrotu np. na rynek polski jeden jedyny egzemplarz towaru oznaczonego znakiem towarowym i oznaczałoby to, iż każdy mógłby bez jego zgody wprowadzać jakiejkolwiek inne egzemplarze tego towaru na ten rynek bez jego zgody. Coś takiego przekreślałoby sens jakichkolwiek umów dystrybucyjnych. Również art. 7 ust. 1 dyrektywy o znakach towarowych stanowi, że prawo z rejestracji znaku towarowego nie przyznaje uprawnionemu prawa zakazywania używania znaku towarowego dla towarów, które zostały wprowadzone do obrotu we Wspólnocie pod tym znakiem przez uprawnionego lub za jego zgodą. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i jednolitą doktryną prawa wspólnotowego pierwsze wprowadzenie do obrotu na terytorium EOG towaru ze znakiem przez uprawnionego lub za jego zgodą przez inną osobą, powoduje wyczerpanie prawa z rejestracji tego znaku. Skutkiem wprowadzenia do obrotu jest zgaśnięcie wyłącznego prawa do dalszego wprowadzania do obrotu tego egzemplarza towaru pod danym znakiem towarowym na terytorium EOG. Jeśli chodzi o kwestię konkurencji, to istotą prawa ze znaku towarowego jest właśnie monopol jego używania. Zgodnie z art. 154 Prawa własności przemysłowej używanie znaku towarowego polega w szczególności na: umieszczaniu tego znaku na towarach objętych prawem ochronnym lub ich opakowaniach, oferowaniu i wprowadzaniu tych towarów do obrotu, ich imporcie lub eksporcie oraz składowaniu w celu oferowania i wprowadzania do obrotu, a także oferowaniu lub świadczeniu usług pod tym znakiem; umieszczaniu znaku na dokumentach związanych z wprowadzeniem towarów do obrotu lub związanych ze świadczeniem usług; posługiwaniu się nim w celu reklamy. Nie można zatem zarzucić komuś, kto wykonuje swoje prawo ze znaku towarowego, iż zabrania innym wprowadzania do obrotu towarów oznaczonych tym znakiem, bo właśnie do tego uprawniana go posiadane prawo z rejestracji tego znaku. Natomiast na Pana miejscu poszedłbym w innym kierunku – sprawdził, czy znaki te są zarejestrowane we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Można to sprawdzić w bazie polskiego urzędu patentowego ( oraz na stronie Urzędu ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego – OHIM ( a także w przypadku gdy znak nie jest zarejestrowany ani w Polsce, ani w trybie wspólnotowym – w urzędach ds. własności intelektualnej dla poszczególnych państw europejskich (dla każdego z tych krajów). Być może nie wszystkie znaki są zarejestrowane dla każdego kraju. A istotą prawa ze znaku towarowego jest zasada terytorialności – prawo ze znaku towarowego działa tylko i wyłącznie na terytorium państwa, którego urząd wydał decyzję o udzieleniu tego prawa. Jeśli ktoś ma zarejestrowany znak w USA i Kanadzie, a nie ma np. w Polsce, to w Polsce jego prawo nie działa. Wyjątkiem jest wspólnotowy znak towarowy, które działa na terenie całej Unii Europejskiej. Proponuję więc wnikliwie przeanalizować bazy danych urzędów. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
19 kwiecień 2009 Jan III Sobieski: prawdy, półprawdy i... Dlaczego wokół marki „Jan III Sobieski” w ogóle rozgorzał jakikolwiek spór? Znak towarowy, zwłaszcza znak o ustalonej renomie, ma niebagatelną wartość. Wywołuje on wyobrażenie, że sygnowany nim produkt posiada pewne szczególne, pozytywne cechy. Tyle, że wypromowanie znaku i nadanie mu określonej renomy wymaga dobrego pomysłu, konsekwencji w działaniu, czasu i… sporych środków. Dlatego czasami kuszącym wydaje się pomysł, by wykorzystać do własnych celów sukces innej firmy, która już wykonała to trudne zadanie. IWONA JACASZEK communications managerBritish American Tobacco Polska W marcu 1994 r. British American Tobacco Polska (BAT) wprowadził nową markę papierosów – “Jan III Sobieski”; po 10 miesiącach sprzedaży zdobyły one 2,2% rynku, a dziś są jednymi z najlepiej sprzedających się papierosów w Polsce. W czerwcu 1995r. BAT złożył wniosek o rejestrację znaku towarowego – ściśle określonego zestawu słów i elementów graficznych, z określoną czcionką, kolorystyką itp. – “Jan III Sobieski”. Wszystkie trzy jego wersje, zarejestrowane przez Urząd Patentowy i chronione od czerwca 1995 r., zawierają słowa “Jan III Sobieski”. Nie “Jan Sobieski”, nie “Sobieski”, tylko właśnie “Jan III Sobieski”. Historyczne nazwisko Czy historyczne nazwisko może być używane jako znak towarowy? Czy Francuzom przeszkadza to, że słowo “Napoleon” widnieje na butelce jednego z koniaków? Polska już od 1919 r. jest sygnatariuszem Konwencji Paryskiej, która dopuszcza rejestrowanie nazwisk historycznych jako znaków towarowych – niezależnie od rodzaju produktu, który ma być takim znakiem opatrzony. Przeglądając archiwa znaków towarowych można zauważyć, że już przed wojną było w Polsce piwo o nazwie “Szopen” (pisownia oryginalna), nici “Kościuszko”, czy też tkaniny i płótna “sygnowane” takimi nazwiskami, jak: “Batory”, “Jagiełło”, “Książę Poniatowski” i… “Sobieski”. Marka wiele warta Dlaczego wokół marki “Jan III Sobieski” w ogóle rozgorzał jakikolwiek spór? Znak towarowy, zwłaszcza znak o ustalonej renomie, ma niebagatelną wartość. Wywołuje on wyobrażenie, że sygnowany nim produkt posiada pewne szczególne, pozytywne cechy. Tyle, że wypromowanie znaku i nadanie mu określonej renomy wymaga dobrego pomysłu, konsekwencji w działaniu, czasu i… sporych środków. Dlatego czasami kuszącym wydaje się pomysł, by wykorzystać do własnych celów sukces innej firmy, która już wykonała to trudne 1998 r., cztery lata po wprowadzeniu przez BAT na rynek papierosów “Jan III Sobieski”, spółka Belvedere Dystrybucja zaproponowała konsumentom wódkę o nazwie “Jan III Sobieski”. Zdobienie butelki tej wódki wyraźnie nawiązywało do znanego już pudełka papierosów. Podobieństwo było tak duże, iż zdaniem ekspertów mogło wręcz wywoływać wrażenie, że są to dwa warianty tego samego fabryki, ostrzeżone przez BAT, zrezygnowały z produkcji tej wódki, podjął się jej natomiast Polmos w Sieradzu. Ponieważ w tym przypadku żadne wezwania nie skutkowały, BAT złożył w tej sprawie pozew sądowy. W listopadzie 1999 r. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł, że Belvedere Dystrybucja dopuściła się nieuczciwej konkurencji wykorzystując renomę cudzego znaku towarowego; zakazał także produkcji wódki “Jan III Sobieski” i wprowadzania jej na rynek. Orzeczenie to zostało zaskarżone przez Belvedere; Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił je (głównie z przyczyn proceduralnych) i przekazał sprawę do ponownego ciekawe, Belvedere Dystrybucja mogła bez przeszkód skorzystać z innego znaku towarowego, w którym także występuje nazwisko “Sobieski” – znaku “Sobieski Polish Vodka”. Prawa do używania tego znaku udzielił Belvedere Dystrybucja jego właściciel, spółka Agros. Tyle tylko, że znak “Sobieski Polish Vodka” był nieznany – Agros nie produkował takiej wódki. Łatwiej było “przejąć” inny znak – już wypromowany przez kogoś fakt, że marki: “Jan III Sobieski” (należąca do BAT), “Sobieski Polish Vodka” (należąca do Agrosu) a także “Sobieski” (taki znak zgłosił do rejestracji Agros) są zupełnie różnymi markami, był oczywisty nie tylko dla sądu w Łodzi. Kiedy Agros postawił żyrardowskiemu Polmosowi zarzut, jakoby ten stosował do oznaczenia swojej wódki znak towarowy zbyt podobny do będącego własnością Agrosu znaku “Sobieski Polish Vodka”, Sąd Okręgowy w Warszawie nie miał żadnych wątpliwości i oddalił powództwo Agrosu. Prawdy i półprawdy BAT nie rozpoczął i nie rozpocznie produkcji “własnej wódki”. Co więcej, BAT nie udzielał nikomu licencji na produkowanie jakiejkolwiek wódki! Licencji takiej udziela Ministerstwo Rolnictwa; BAT sam takiej licencji nie posiada, ponadto – BAT nigdy nie był i nie jest zainteresowany rynkiem alkoholi. Prawdą jest, że BAT udzielił Polmosowi w Żyrardowie zezwolenia na używanie znaku towarowego “Jan III Sobieski”, którego jest właścicielem – po to, by pokazać że można skorzystać z prawnie chronionego znaku będącego własnością innej spółki, o ile czyni się to zgodnie z prawem. Czy BAT mógł udzielić innej firmie zezwolenia na wykorzystywanie swego znaku towarowego w innym obszarze działalności gospodarczej? Tak, taka możliwość – potwierdzona praktyką oraz krajowym i zagranicznym orzecznictwem – wynika wprost z zasady swobody umów, obowiązującej w każdym cywilizowanym państwie. Co do twierdzenia, jakoby BAT “zawłaszczał nazwisko Sobieski” – czy firma Belvedere nie wykorzystuje tego samego nazwiska, produkując i dystrybuując alkohol pod marką “Sobieski Polish Vodka”? Na marginesie Tu i ówdzie można spotkać stwierdzenie, jakoby poprzez udzielenie zezwolenia na oznaczenie alkoholu swoim znakiem towarowym BAT próbował wykorzystać “liberalne przepisy dotyczące reklamy wyrobów tytoniowych”. Czytelnicy DECYDENTA doskonale znają rygory, jakim podlega reklama wyrobów tytoniowych, dlatego ten wątek pozwolę sobie pozostawić bez żadnego komentarza. Natomiast powoływana w niektórych publikacjach dyrektywa dotycząca reklamy i sponsorowania wyrobów tytoniowych została uchylona – przed wejściem w życie! – w październiku 2000 r. przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Pisały o tym Prawo i Gospodarka, Życie Warszawy czy Dziennik Polski. Nie każdy czytelnik musi o tym fakcie wiedzieć, ale opieranie się na niewiedzy jest chyba nie fair, nieprawdaż? Iwona Jacaszek
spór o znak towarowy polska